Zbieramy na pobyt Pana Mariana w domu seniora

Kampania się zakończyła

10%

postęp

275

z 2600 PLN

58 dni

do końca (20-06-2017 g. 23:59)

zbiórka ciągła
Zbieramy fundusze dla Pana Mariana Nejmana, który zmaga się z chorobą Parkinsona, cukrzycą, prostatą i jest już "przykuty" do wózka inwalidzkiego.

Pan Marian ma 75 lat i zmaga się codziennie z:

- chorobą Parkinsona, która przykuwa go do wózka inwalidzkiego;

- cukrzycą, przez którą ma niegojące się od roku rany na napuchniętych nogach;

- prostatą, która skazała go na noszenie pieluchomajtek.


Ale Pan Marian nie poddaje się chorobom, nie narzeka, szuka lekarzy i wsparcia, a gdy bywają dni, że choroby obchodzą się z nim łaskawie to nawet się uśmiecha.

Pan Marian zawsze był aktywny zawodowo i samodzielny. Jeszcze rok temu sam prowadził samochód, a teraz bywają dni, że nie jest w stanie poruszyć nogami. Męczy się nawet przy próbie rozmowy. Trzeba mieć dobry słuch, aby usłyszeć co Pan Marian szepcze. Głośne mówienie zbyt bardzo go męczy.


Pana Mariana przywozimy do naszego Dziennego Domu Seniora LUDWISIA tylko dwa razy w tygodniu, a powinien być u nas codziennie. Lekarze straszą go amputacją nóg, jeśli nie będzie dwa razy dziennie zmieniał opatrunków. A on nie jest w stanie robić tego samodzielnie. Opatrunki zmienia mu nasza pielęgniarka, gdy Pan Marian jest w naszym Klubie tylko w poniedziałki i czwartki.


Jak choroba może obezwładnić i upokorzyć człowieka?


Oto przykłady z życia Pana Mariana:

- któregoś dnia zastaliśmy go leżącego przy windzie w jego bloku. Chciał samodzielnie dostać się na parking, ale upadł i nie mógł się podnieść. Oczywiście obrócił to w żart, mówiąc: "A tak sobie tutaj usiadłem na chwilę".

- problemy z nietrzymaniem moczu upokarzały go w miejscach publicznych. Ludzie odsuwali się od niego, gdy nie zdążył dotrzeć na czas do toalety.

- Pana Mariana wozimy na jego starym wózku inwalidzkim. Wózek nie ma podpórek na stopy, więc podczas spacerów Pan Marian musi trzymać nogi w górze, aby nie zahaczyć o chodniki ..., a stopy ma bardzo opuchnięte, a na nogach, niegojące się od roku rany cukrzycowe .... Ponadto jego aktualny wózek ma również prawdopodobnie przebite opony, bo pompujemy je co kilka dni na stacji benzynowej, ale powietrze ciągle z nich schodzi.

Szanując godność Pana Mariana nie będziemy już wymieniali innych przykładów. Ale uwierzcie, że bardzo trudno jest chorym ludziom żyć na naszym świecie ...


Tylko Ci, którzy dobrze znają Pana Mariana, wiedzą, że w tym coraz bardziej bezwładnym ciele, kryje się inteligentny mężczyzna, inżynier elektryk, który ukończył Politechnikę Wrocławską i przez lata prowadził własne biuro projektowe. Lubił czytać książki, grać w szachy, po prostu był zdrowym człowiekiem!


Zbieramy na miesięczny pobyt Pana Mariana w naszym Dziennym Domu Seniora LUDWISIA, gdzie Pan Marian będzie miał codziennie zmieniane opatrunki, zapewnione ciepłe posiłki i transport w obie strony. Zbieramy też na nowy wózek i pieluchomajtki.


Potrzebujemy 2600 zł.

Zebrane pieniądze chcemy przeznaczyć na:

1. zakup wózka inwalidzkiego, który będzie miał podpórki na stopy i koła pneumatyczne;

2. miesięczny zapas pieluchomajtek;

3. miesięczny pobyt Pana Mariana w naszym Dziennym Domu Seniora LUDWISIA, a dokładnie na:
- miesięczne wyżywienie (śniadania, obiady)
- codzienną rehabilitację - usprawnianie chodzenia z naszą fizjoterapeutką
- codzienną opiekę pielęgniarską - zmiana opatrunków, podawanie leków przy posiłku
- terapię funkcji poznawczych (ćwiczenia pamięci)
- organizację wolnego czasu (w tym granie w szachy, które Pan Marian uwielbia)
- transport do Klubu i z powrotem (a jest to nie lada wyczyn, bo Pan Marian z trudem się porusza, a jego wózek ma ciągle sflaczałe koła, przez co trudno jest nam go pchać nawet na płaskim podłożu).

Jeśli uda nam się zebrać więcej pieniędzy to Pan Marian będzie mógł dłużej korzystać z naszej opieki. 


project-de449e50-d996-409e-b650-40b043d1a65b1489342162-content-0x0.jpg

Spójrzcie proszę na aktualny wózek Pana Mariana - nie ma podpórek pod stopami. Pan Marian musi podnosić nogi, aby nie zahaczyć chorymi stopami o krawężnik ...

project-de449e50-d996-409e-b650-40b043d1a65b1489342256-content-0x0.jpg

Podczas spacerów z naszą fizjoterapeutką, Pan Marian próbuje chodzić, trzymając się wózka:

project-de449e50-d996-409e-b650-40b043d1a65b1489343411-content-0x0.jpg

Nasza pielęgniarka i terapeutka pomagają Panu Marianowi chodzić, podczas zajęć z psami terapeutycznymi:

project-de449e50-d996-409e-b650-40b043d1a65b1489343537-content-0x0.jpg

Zajęcia z dogoterapii wywołują uśmiech na twarzy Pana Mariana:

project-de449e50-d996-409e-b650-40b043d1a65b1489343610-content-0x0.jpg

Psy terapeutyczne - Milka i Zuzia - cierpliwie czekają, aż Pan Marian schowa przed nimi smakołyki:

project-de449e50-d996-409e-b650-40b043d1a65b1489343696-content-0x0.jpg

Pan Marian bardzo lubi grać w szachy i inne gry stolikowe:

project-de449e50-d996-409e-b650-40b043d1a65b1489343744-content-0x0.jpg

Zmiana opatrunków w gabinecie specjalistycznym:

project-de449e50-d996-409e-b650-40b043d1a65b1489343776-content-0x0.jpg

W naszym Klubie Pan Marian dość często ucina sobie błogie drzemki :-) Jest to zrozumiałe i jak najbardziej wskazane! Szkoda tylko, że Pan Marian zasnął w Walentynki, gdy dekorowaliśmy kolorowymi posypkami babeczki i ciastka w kształcie serca.

project-de449e50-d996-409e-b650-40b043d1a65b1489343906-content-0x0.jpg