Wesprzyj kocią kawiarnię Kocimiętkę w remoncie po włamaniu

Kampania się zakończyła

8%

postęp

3377

z 40000 PLN
do końca (16-06-2019 g. 23:59)

zbiórka ciągła
Pomóż nam i naszym kotom powrócić do formy oraz zabezpieczyć się przed ponownym włamaniem do naszej wyjątkowej, poznańskiej kawiarni.

Kocimiętka, czyli poznańska kocia kawiarnia

Jestem właścicielką Kocimiętkipierwszej kociej kawiarni w Poznaniu. Nie jesteśmy jednak zwykłą kawiarnią, ponieważ w jednej z naszych sal mieszkają koty – cudowne stworzenia, przychodzące do nas z najróżniejszych miejsc, którym staramy się pomóc najlepiej jak możemy. Często zanim trafią na salę, muszą najpierw przejść gruntowne leczenie, bo nierzadko trafiają w opłakanym stanie. Jako że nie jesteśmy fundacją, wszystkie koszty leczenia i utrzymania kotków pokrywamy z własnej kieszeni. Do tej pory przez naszą kawiarnię przewinęły się 53 kotki, a 46 z nich znalazło już cudowne domki.



Włamanie do kociego schronu

W nocy z 14 na 15 maja 2019r. doszło do włamania do naszego kociego schronu. Włamywacz niestety wszedł przez okno w kociej sali wyrządzając znaczne szkody i choć nie zginęło nam wiele: trochę drobnych z kasy, pieniądze z puszki na kocie potrzeby, stary telefon i terminal, to musimy:

- wymienić uszkodzone okno (jeszcze nie znamy dokładnego kosztu, ale budynek, w którym znajduje się lokal, podlega konserwatorowi zabytków, więc tanio nie będzie...),

- wstawić nowe drzwi do kociej sali, które chronią naszych podopiecznych,

- założyć nowe siatki w oknach,

- wykonać drobne prace remontowe – tynkowanie, szpachlowanie itp.

Na poniższych zdjęciach widoczne są szkody spowodowane przez włamywacza.





Najgorsze w tym wszystkim jest to że przez swoją bezmyślność włamywacz naraził nasze kociaki na ogromny stres. Same, przerażone wyciem alarmu i obcą osobą w nienaturalnej dla nich porze odwiedzin, nie wiedziały co się dzieje. Część schowała się w miejsca, które uznała za bezpieczne, niektóre z nich opuściły przerażone kocią salę, szukając bezpiecznego schronienia. Na szczęście teraz są już wszystkie z nami, całe i zdrowe, choć jeszcze nie wszystkie otrząsnęły się z tego, co się wydarzyło.

Pomóż nam zadbać o bezpieczeństwo naszych futrzastych podopiecznych

W związku z zaistniałą sytuacją musimy zadbać o nasze kociaki, dlatego zdecydowałyśmy się na montaż rolet antywłamaniowych. Niestety jesteśmy młodą firmą, która jeszcze nie ma roku i koszt tego wszystkiego znacznie przekracza nasze możliwości finansowe. Obecnie szacujemy koszt napraw i nowych zabezpieczeń na ok. 40 tysięcy złotych. Będziemy bardzo wdzięczne za każdą złotówkę jaką uda nam się zebrać. Dobro i bezpieczeństwo naszych kociaków jest dla nas najważniejsze, więc zrobimy co w naszej mocy, żeby taka sytuacja się nie powtórzyła.