Słodki prezent dla polskich dzieci z Marchlewszczyzny

Kampania została sfinansowana!

148%

postęp

4888

z 3300 PLN
do końca (08-12-2019 g. 12:50)

zbiórka ciągła
Chcemy ufundować słodkie prezenty dla polskich dzieci ze środkowej Ukrainy, z miasteczka Dowbysz i okolic.

Na co zbieramy

Dowbysz – przez wojną Marchlewsk, w latach 1925-1935 siedziba polskiego rejonu narodowego w Ukraińskiej SRR  to dziś chyba najbardziej polska miejscowość na Ukrainie – ponad połowa z 5 tys. mieszkańców to Polacy. Polskim dzieciom z Dowbysza i okolic chcemy ofiarować słodkie podarunki.

Chcemy, by po roratach w kościele w Dowbyszu i sąsiednich wsiach dzieci mogły zjeść coś słodkiego, zestaw czekoladowy lub po prostu bułkę z mlekiem. Planujemy na jedno dziecko wydać jednorazowo 80 hrywien, czyli około 13 złotych.

Taka akcja była już prowadzona, z wielkim powodzeniem, ale na nieco mniejszą skalę.

Polacy żyjący w okolicach Dowbysza, w dawnej Marchlewszczyźnie, mieli bardzo ciężki los. Po likwidacji rejonu, z jego okolic w 1936 r. deportowano naszych rodaków do Kazachstanu, a w latach 1937-1938 wielu też zostało aresztowanych, trafiało do więzień i łagrów tylko ze względu na swoją narodowość. Tym bardziej więc tym, którzy przetrwali, trzeba dziś pomóc. 

Kim jesteśmy

Fundacja Joachima Lelewela działa już od prawie 30 lat. Pomagaliśmy naszym rodakom na Litwie, Białorusi, Ukrainie, w Kazachstanie. Pieniądze na akcję Internet dla Polaków w Kazachstanie zbieraliśmy poprzez portal polakpomaga.pl w 2017 r. – i zawieźliśmy kilka laptopów m.in. do polskiego stowarzyszenia we wsi Pierwomajka, 100 km od stolicy tego kraju, Nursułtana (d. Astana). Do tej samej wsi trzydzieści lat temu wysyłaliśmy polskie książki.

 

Na górnym zdjęciu widać prezesa Fundacji Joachima Lelewela wręczającego laptop szefowej polskiego stowarzyszenia w Pierwomajce. Dolne  to list sprzed trzydziestu lat od ówczesnego organizatora polskiego życia w tej wsi.

Głównym organizatorem obecnej akcji jest pochodzący z Dowbysza Maksym Garbowski, kończący studia w Polsce.

Nasz budżet

Tym razem planujemy zebrać 3300 złotych, blisko 20 tys. hrywien  co pozwoli dać 250 słodkich prezentów. Jeśli zbierzemy więcej  obdarujemy większą liczbę dzieci. Jeśli mniej – mniejszą...

Pieniądze będą w całości przeznaczone na prezenty, nie będziemy ich wykorzystywać w żaden inny sposób  wszelkie koszty (księgowość i inne) zostaną oddzielnie pokryte przez Fundację Joachima Lelewela.

***

Wobec powodzenia naszej akcji - do prezentów dołączymy ulotki z informacjami, od kogo są te słodkie prezenty. Koszt ulotek to ok. 80 złotych.