Poślij uśmiech do Etiopii!

Kampania się zakończyła

25%

postęp

1750

z 7000 PLN
do końca (20-06-2017 g. 12:53)

zbiórka ciągła
Chcemy dać dzieciom w Etiopii ich dzieciństwo: stworzyć obóz, na którym będę mogły się bawić, uprawiać sport, rozwijać swoje talenty i zjeść ciepły posiłek.

Witamy Was, ludzie o wielkich sercach!

Z tej strony Ala i Hania. Mamy głębokie pragnienie czynienia dobra. Staramy się jak możemy widzieć potrzeby innych i pomagać im każdego dnia. Obie jesteśmy wolontariuszkami Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego „Młodzi Światu” w Krakowie.  Nasza organizacja działa już prawie 20 lat, a w tym czasie swoje misje za granicą odbyło przeszło 365 osób!

Kim jesteśmy?


project-7a20ad09-4173-4396-b36e-e0f9062298a21493155521-content-0x0.jpg

Czego potrzebujemy? Co tu robimy?

Już w lipcu wyjeżdżamy na dwumiesięczne misje do Afryki, do miejscowości Tullo w Etiopii, by pracować z dziećmi i młodzieżą na obozie wakacyjnym. Wyjazd na misje nie jest opłacony z góry przez organizację w Polsce, a tym bardziej przez mieszkańców Etiopii, którym jedziemy pomagać. Żeby zorganizować obóz to my musimy się zająć jego finansowaniem (potrzebujemy 10 000 zł), na co szukamy już sponsorów. Dodatkowo wszystkie koszty wyjazdu pokrywamy same wykładając pieniądze z własnych kieszeni (tzw. wkład własny). Wizy, szczepienia, ubezpieczenia, przeloty… To wszystko składa się na sumę 12 730 zł. 

KOSZTY WYJAZDU JEDNEJ OSOBY [PLN]

project-7a20ad09-4173-4396-b36e-e0f9062298a21493156575-content-0x0.png

Taka suma pieniędzy niestety piechotą nie chodzi. Ala to studentka drugiego roku Inżynierii Mechanicznej i Materiałowej, a Hania dopiero niedawno zaczęła pracę, w której na czas wyjazdu musi wziąć bezpłatny urlop. Mamy miejsce, znamy czas, wiemy do kogo lecimy, potrzebujemy jeszcze środków, by misja mogła zadziałać. Wasze wsparcie jest niezbędne. Wiemy, że Pan  Bóg Wam to hojnie wynagrodzi, a my obiecujemy wynagrodzić w modlitwie za każdego z Was :). 

Gdzie jedziemy?

W Etiopii czeka nas wielka próba. Wolontariusze z Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego pracowali już na podobnych misjach w Nigerii, Kenii, Tanzanii, Ghanie, Burundii i Sudanie Południowym. Natomiast w Tullo w Etiopii my będziemy pionierkami. Mamy kontakt z miejscowym księdzem, wiemy że na nasz czeka, a dzieci są gotowe przychodzić na organizowane przez nas zajęcia. Natomiast wiele rzeczy pozostaje niewiadomą. Nie mamy jeszcze zdjęć placówki – ale na pewno będziemy spisywać nasze wspomnienia na facebooku i zachęcamy, by oglądać nasze poczynania na miejscu. Bardzo ważne są liczne szczepienia, których koszty są niebotycznie wysokie.

project-7a20ad09-4173-4396-b36e-e0f9062298a21493156136-content-0x0.jpg

Z czym się tam zderzymy?

Wyjazd na misje to nie tylko ładne widoki, odległe krainy i odmienna kultura. Owszem, to wszystko jest tam obecne i wiemy, że to sprawia niesamowitą radość. Ale taki wyjazd to przede wszystkim bolesne zderzenie z tamtejszą codziennością. Bieda, głód (dzieci podczas pobytu na obozie dostają 1 posiłek dziennie i najczęściej jest to miska ryżu), słaby dostęp do wody i częste choroby oraz ciągłe obcowanie ze śmiercią.


project-7a20ad09-4173-4396-b36e-e0f9062298a21493156070-content-0x0.jpg

Dzieci, do których jedziemy z pomocą, niczym nie zasłużyły na często ciężki los, jaki je spotkał. Myśląc o tym, że wszyscy jesteśmy ludźmi i mieszkańcami tej samej planety, stworzonych, jak wierzymy, przez tego samego Boga mamy poczucie ogromnej niesprawiedliwości. Żyjemy w kraju, w którym tak naprawdę mamy wszystko, by przeżyć, a nawet ponadto (czekoladę, ubrania z nowej kolekcji, wygodne buty i smartphone, które wymieniamy stale co dwa lata), Inni natomiast, nie mają możliwości nauki, a nowa para sandałów jest odległym marzeniem. Chcemy coś zrobić, zmienić otaczającą nas w Etiopii rzeczywistość. Nie tylko damy tym dzieciom prezenty w postaci paru piłek, skakanki czy miski ryżu, ale przede wszystkim zamierzamy podzielić się sobą, naszym czasem, zainteresowaniem ich osobami, naszą wiedzą oraz pokazać naszą chrześcijańską wiarę, która pchnęła nas do tego wyjazdu. Nie zapewnimy im całkowitego szczęścia, ale damy poczucie, że dla nas są ważni. To jest nasz cel i to jest nasza misja.

Gdzie nas śledzić?

Nasze obecne przygotowania, a później również naszą działalność na misjach, można śledzić na naszym fanpage'u: 

https://www.facebook.com/PoslijUsmiechDoEtiopii/

Zachęcamy! Dzieje się dużo, a przede wszystkim są to informacje z pierwszej ręki :) 

Co oferujemy w zamian za pomoc?

Jak już nasza misja dobiegnie końca, obiecujemy drobne nagrody, w zależności od wpłaconej kwoty:

- powyżej 50 zł: kartka z podziękowaniem od naszych afrykańskich podopiecznych

- powyżej 100 zł: imienne podziękowanie od konkretnego dziecka

- powyżej 150 zł: drewniany etiopski krzyżyk

powyżej 200 zł: ikona wykonana przez niepełnosprawnego Etiopczyka miejszającego w Awassie, czyli całkiem niedaleko od nas (zdjęcia powyżej)

- powyżej 1000 zł: osobiście przyjedziemy i opowiemy o naszej misji! 


Zachęcamy gorąco, byście zostali również częścią naszej misji. Obiecujemy, że warto :).