Kampania się zakończyła

0%

postęp

1875

zebrano w PLN
do końca (25-03-2019 g. 10:37)

zbiórka ciągła
Zbieramy środki na materiały plastyczne i psychologów dla dzieci z warszawskich klinik psychiatrii.

Na co zbieramy?

Zbieramy środki, które umożliwią nam sfinansowanie materiałów plastycznych na zajęcia w dwóch warszawskich klinikach psychiatrii dziecięcej oraz na psychologów, którzy będą kierować ekipą wolontariuszy wspomagających dzieci podczas pobytu w szpitalu.

Obecnie na oddziałach szpitalnych jest dwa razy więcej dzieci niż miejsc, więc zapasy, które mieliśmy skrzętnie przygotowane na najbliższe pół roku, skończyły się nam w 1,5 miesiąca...

Cieszy nas, że dzieci tak chętnie korzystają z pomocy naszych wolontariuszy, ale znaleźliśmy się w sytuacji, gdy przyszłość zajęć ze względów finansowych jest zagrożona.

Nasze fundacyjne elfy potrzebują dodatkowej pary skrzydeł i Waszej pomocy, żeby mogły działać i pracować z dziećmi. Pomóżcie nam, byśmy mogli nadal towarzyszyć dzieciom.

Każda złotówka to kredka, blok czy koraliki, które w rękach dziecka zmieniają oddział szpitalny w pełną magii krainę!

Dlaczego to tak ważne?

W Polsce dotychczasowy system opieki psychiatrycznej i społecznej dla dzieci zawiódł. Na oddziałach psychiatrii dziecięcej panuje przepełnienie (na jednym ze wspieranych przez nas oddziałów, na początku grudnia stan wynosi 44 pacjentów na 25 dostępnych łóżek). Są to pacjenci w stanie zagrożenia życia, więc lekarze nie mogą ich nie przyjąć do szpitala i dwoją się i troją, żeby pomóc tak ogromnej rzeszy dzieci. Jednocześnie przy tak dużym przepełnieniu warunki w jakich są leczone są bardzo trudne  dzieci z myślami samobójczymi, często wcześniej odtrącone przez dorosłych, są postawione w sytuacji, w której muszą spać na łóżkach polowych rozłożonych w korytarzu przy toaletach lub wręcz na materacach na podłodze pod nogami odwiedzających. Odzyskiwanie zdrowia i wiary we własne siły w takich warunkach jest bardzo utrudnione.

Psychiatria dzieci i młodzieży to w Polsce jedna z najbardziej opuszczonych i zaniedbanych dziedzin medycyny. Finansowanie jest kilkukrotnie niższe, a władze państwa nieszczególnie chcą się zająć tym trudnym tematem. To nie jest dziedzina medycyny, która ładnie wygląda przed kamerami.

Dzieci same o siebie nie zawalczą, a ich rodzicom, często bojącym się stygmatyzacji towarzyszącej leczeniu psychiatrycznemu, trudno upominać się głośno o warunki w jakich leczonych są ich dzieci.

Stąd w ich imieniu występujemy my – Fundacja Druga Strona Lustra. Walczymy i chcemy walczyć o dzieci i młodzież borykającą się z trudnościami psychicznymi.

Kim jesteśmy i co robimy?

Oprócz rozwiązań systemowych, które postulujemy i w których projektowaniu uczestniczymy, staramy się pomagać na bieżąco  udało nam się wyremontować ogród w Klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży IPiN, stworzyliśmy szpitalną biblioteczkę i zadbaliśmy, żeby dzieci miały stoły do prac plastycznych.

Jednak naszym największym, trwającym od 6 lat projektem, są warsztaty na oddziałach psychiatrii dziecięcej. W weekendy, kiedy personel jest bardzo okrojony (nie ma ani lekarzy, ani terapeutów) na oddziały wkraczamy my i nasi wolontariusze  obładowani materiałami plastycznymi, grami i szerokim uśmiechem.

Staramy się, żeby ten czas nie był dla dzieci czasem straconym – prowadzimy zajęcia plastyczne o charakterze terapeutycznym, towarzyszymy dzieciom w trudnych momentach, razem bawimy się, gramy w gry planszowe i słuchamy muzyki. Rozmawiamy o trudnej sytuacji w domu i szkole, czy po prostu jesteśmy obok, gdy któreś dziecko tęskni za rodzicem, który "zapomniał" przyjechać w odwiedziny.

Gdy wchodzimy na oddział w sobotę, dzieci już na nas czekają  przekazują sobie drogą pantoflową informację, że tego dnia pojawią się nasi wolontariusze. To dla nas najbardziej wartościowa recenzja tego co robimy.

Od początku działamy w Klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży IPiN, do niedawna prowadziliśmy też zajęcia w Klinice Psychiatrii Wieku Rozwojowego SPDSK w Warszawie, jednak ze względów finansowych na razie musieliśmy zawiesić warsztaty w SPDSK.

Do warszawskich klinik psychiatrii trafiają nie tylko dzieci ze stolicy i województwa  brak jest klinik psychiatrii na całej ścianie wschodniej, więc dzieci przywożone są z odległych często o kilkaset kilometrów miejscowości. Taka odległość odcina je od bieżącego wsparcia rodziny i bliskich, stąd tak istotna jest rola obecności naszych wolontariuszy. W weekend, gdy u innych dzieci pojawiają się rodzice czy dziadkowie, wolontariusz Fundacji może posiedzieć z osamotnionym dzieckiem i zaproponować jakąś aktywność, która odwróci trochę uwagę małego pacjenta od jego bieżącej sytuacji.

W tak trudnej sytuacji prosimy o wsparcie.

Pokażmy dzieciom z klinik psychiatrii, że są tak ważne i wartościowe jak każde inne dziecko.

Pomóżmy tam, gdzie pomoc trafia tak rzadko.