Myśli Gąsienicy - wyjazd terapeutyczny dla rodziców i dzieci

Kampania się zakończyła

24%

postęp

990

z 4000 PLN
do końca (15-12-2018 g. 02:57)

zbiórka ciągła
Wyjazd terapeutyczny "Myśli gąsienicy" przeznaczony jest dla byłych wychowanków pieczy zastępczej oraz ich dzieci. Celem jest wsparcie relacji rodzic - dziecko.

Kim jesteśmy?

Od 2014 r. współtworzymy Stowarzyszenie Psychoterapeutów Dziecięcych im. Donalda Winnicotta, którego celem są m.in. działania na rzecz rozwoju psychoterapii dzieci w Polsce oraz wsparcie dzieci i rodzin doświadczających szczególnych trudności, między innymi dzieci z ubogich rodzin, wychowanków placówek opiekuńczo-wychowawczych. Do współdziałania zapraszamy psychologów, psychoterapeutów, logopedów, lekarzy. Organizujemy projekty takie jak: "Przystań  superwizje dla wychowawców placówek opiekuńczo-wychowawczych", "Wolontariat psychoterapeuty", "Seminaria urodzinowe dla psychoterapeutów dziecięcych". Wszystkie działania, w które angażują się terapeuci, prowadzone są przez nich wolontariacko. Jednym z naszych działań jest coroczna organizacja wyjazdów terapeutycznych dla rodziców z małymi dziećmi. Odbiorcami projektu są byli dorośli wychowankowie domów dziecka, rodzin zastępczych, placówek opiekuńczo-wychowawczych oraz ich dzieci. Wyjazdy organizujemy od 2015 roku. 

project-ec872592-829f-4e8d-a75e-13ccd0e934631532382997-content-0x0.jpg

Na co zbieramy?

Dorośli wychowankowie placówek opiekuńczo-wychowawczych często mają utrudnioną możliwość porozmawiania ze swoimi rodzicami o rodzicielstwie i własnych dylematach macierzyńskich i ojcowskich. W myśl tego pragniemy „stworzyć środowisko”, gdzie w bezpiecznej i życzliwej atmosferze będą mogli poszukać odpowiedzi na nurtujące pytania, a ich dzieci spędzić czas twórczo i przyjemnie z innymi dziećmi. Celem ogólnym wyjazdu jest wsparcie wczesnej relacji rodzic – dziecko. Cele dla rodziców to między innymi: wzbogacanie wiedzy, wymiana doświadczeń i wspieranie zdolności rodzicielskich, a także pomoc w rozwiązywaniu codziennych dylematów. Cele dla dzieci to przede wszystkim zabawa, która jest wartością samą w sobie. 

project-ec872592-829f-4e8d-a75e-13ccd0e934631532383106-content-0x0.jpg  

  

Jaki wygląda nasz budżet?

Koszt jednego wyjazdu wynosi 4000 złotych. W cenę wliczony jest dojazd, noclegi i wyżywienie dla uczestników wyjazdu, materiały plastyczne do zajęć. Do tej pory wyjazdy organizowane były z samodzielnej zbiórki pieniężnej. Ze względu na rosnące zainteresowanie oraz coraz większą grupę odbiorców planujemy zorganizować dwa turnusy – jeden w sierpniu na północy Polski, drugi we wrześniu – na południu kraju. Na jeden z obozów zostały zebrane pieniążki wśród członków Stowarzyszenia i osób zaprzyjaźnionych. Aktualnie zbieramy niezbędną kwotę na drugi obóz. W związku z tym potrzebujemy dodatkowego wsparcia finansowego, dlatego uprzejmie prosimy o pomoc. 

 

 

Co nam się udało?

Jak dotąd udało nam się zorganizować cztery obozy na pólnocy Polski (Orkusz, woj. warmińsko-mazurskie) oraz jeden na południu Polski (Myślenice, woj. małopolskie). W obozach wzięło udział 20 rodziców oraz 25 dzieci, część z nich przyjeżdżało regularnie przez 4 lata. Staramy się utrzymać ciągłość relacji oraz wsparcia rodzin. 

  project-ec872592-829f-4e8d-a75e-13ccd0e934631532380292-content-0x0.jpg      

 

Szczegółowe informacje

Szczegółowe informacje na temat wyjazdów terapeutycznych i innych naszych działań mogą Państwo znaleźć na naszej stronie internetowej: www.stowarzyszenie-winnicott.pl oraz pod nr telefonu 792 17 24 31. 

                                                                                                                                                 

                                                 

Myśli ruda gąsienica

Co rozpromieni jej lica

Zjadła kilka liści i myśli

Może jej marzenie się ziści

‘Niech przybiegną tu rodzice i dzieci

To słońce na pewno mocno zaświeci

Wtedy przeobrażę się w motyla

I natychmiast na łąkę tam dyla’

Kto tylko ma miłość do motyli

Niech naszą zbiórkę pieniążkiem zasili

 

Koniec wierszyka

Kto przeczytał

Niech klika