WYWINDUJ BARTOSZA - AKCJA CHARYTATYWNA!!!

Kampania się zakończyła

25%

postęp

8766

z 35000 PLN
do końca (22-04-2017 g. 23:59)

zbiórka ciągła
Serdeczna prośbą do przyjaciół, znajomych, do sponsorów i darczyńców, ludzi dobrego serca o wsparcie i pomoc w pozyskaniu funduszy w budowie windy dla Bartosza

project-c88ccfd8-7bdd-4743-adab-b61ac36baca31481139964-content-0x0.jpg

Jestem mamą niepełnosprawnego dziecka. W chwili obecnej bariery z którymi codziennie się borykamy stają się dla nas co raz bardziej uporczywe. Z tego powodu zostaliśmy zmuszeni do szukania rozwiązań które w znacznym stopniu ułatwią nam codzienne funkcjonowanie. Winda, o której marzyliśmy wspólnie z moim synem, Bartkiem jest bardzo kosztowna. Niestety PFRON w Gdyni, w 2016 r., finansuje jedynie 20% potrzebnej kwoty - resztę musimy pokryć sami. Koszt wybudowania windy to 47 000 tyś. zł, z czego dofinansowanie wynosi 12 000 tys. zł.



project-c88ccfd8-7bdd-4743-adab-b61ac36baca31480888000-content-0x0.jpg


Uwierzcie - sprawdziłam wszystkie opcje: podjazd, krzesełko itp.: cena jest tak samo duża, lecz dofinansowanie mniejsze. Te bzdurne przepisy są nie do przebrnięcia. Nikogo nie interesuje, że sama winda to jedno, ale potrzebne jest jeszcze wiele innych zabiegów przygotowawczych takich jak wymiana okna balkonowego na szersze z zamkiem lub usunięcie progów. To sprawia, że koszt windy staje się jeszcze większy. 


Brakująca kwota jest dla nas niewyobrażalnie duża. Bartek jest osobą niewidomą i niepełnosprawną, z wieloma obciążeniami. To powoduje, że wymaga stałej opieki z mojej strony. Nawet przy ogromnych chęciach, nie mam możliwości odłożenia tak w sporej sumy pieniędzy. Budowa windy stała się koniecznością. Nie mam już siły nosić go codziennie, wspomnę, że waży ponad  46 kilogramów.


project-c88ccfd8-7bdd-4743-adab-b61ac36baca31480887950-content-0x0.jpg


Z niepełnosprawnością Bartka zmagam się od jego narodzin. Jestem dla niego nie tylko opiekunem, ale także przewodnikiem i aparatem ruchowym. Bartosz bez mojej pomocy nie pokonuje sam chociażby krótkich dystansów. Mam ponad 50 lat - moje ciało jest bardzo zmęczone. I choć staram się nie narzekać i sumiennie wspierać go każdego dnia pomimo bólu - boję się, że któregoś dnia moje ciało odmówi posłuszeństwa. Dlatego dla mnie, dla nas, to ostatnia i jedyna szansa, aby uchronić się przed tym co nie jest konieczne i w znaczny sposób ułatwi codzienne funkcjonowanie.

Pomimo wielu nieprzyjemności i barier które spotykamy na naszej drodze, wciąż staram się nie poddawać i walczyć o dobro mojego syna. Wspólnie uczestniczymy w życiu społecznym i kulturowym. Staram się rozwijać jego zainteresowania, pasje, zachęcać do poznawania nowych rzeczy, osób - otaczającego nas świata. Wybudowanie windy pozwoli na bezpieczniejsze oraz szybsze przemieszczanie się, a przede wszystkim pozwoli uniknąć kontuzji zarówno moich jak i mojego syna.


Za każdą okazałą pomoc, pomysł, odruch wrażliwości i życzliwości, wyrozumiałość, będziemy niezmiernie wdzięczni.


project-c88ccfd8-7bdd-4743-adab-b61ac36baca31480888116-content-0x0.jpg


Zachęcam do wspierania kampanii, a także informowania o niej innych!



project-c88ccfd8-7bdd-4743-adab-b61ac36baca31488978853-content-0x0.jpg